Bez większego echa rozeszła się informacja o zakończeniu kariery przez Chrisa Phillipsa. Czy powinien nas dziwić taki obrót spraw? Raczej nie, bo nawet w jego najlepszych latach stosunkowo niewiele się o nim mówiło. Nie można jednak kwestionować zasług tego pana względem organizacji Senators, a już na pewno nie powinno się go nazywać „złym” numerem jeden.

Tak, Chris Phillips został wybrany przez Ottawę jako pierwszy w klasie draftowej z 1996 roku. Możemy otwarcie powiedzieć, że ten rok był.. jakby to ująć.. niespecjalnie udany, jeżeli chodzi o liczbę klasowych zawodników. To taka dyplomatyczna wersja. Z kolei ta nieco bliższa sercu każdego kibica wersja głosi, że draft sprzed 20 lat był cienki jak siki pająka.

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.