Jeśli nie było dane ci oglądać hokeja w latach 90-tych czy początku lat dwutysięcznych, to duch najwspanialszego, bo najtwardszego hokeja jaki pamiętam żyje i ma się świetnie w tym facecie. Gdy często lekkie sprowadzenie na lód ciałem powoduje ogólne wzburzenie i trwogę, Johnny swoją grą przypomina, że hokej jest jak kolejny odcinek „Mody na Sukces” – musi boleć. Z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że posiadanie zawodnika typu Johnny Boychuk powinno być konstytucyjnie wymagane dla każdej ekipy NHL. Boychuk gra hokej, za który ludzie płacą za bilety, dla którego przychodzą na halę i który dostarcza często tyle samo wrażeń, co efektowny hat-trick.
Zabijaka, ale bez przesady
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem