Przed nami ostatnia część rankingu TOP-5 najgorszych farm w NHL. Przypominamy, że przyglądaliśmy się w nim tym organizacjom, które mają mały ból głowy jeśli chodzi o młody narybek utalentowanych zawodników. Ocenialiśmy raczej tych, który dopiero czekają na swoją szansę. Z drugiej strony nawet w teamach, które nie grzeszą talentem wśród prospektów byli gracze, który zdążyli już zadebiutować w NHL i to z niezłym skutkiem – im również się przyjrzymy. Podobnie jak i przy wcześniejszym rankingu dodatkowo ocenimy także każdą z organizacji pod kątem tego, co spartolili w wyborach I rundy draftu z ostatnich 10 lat (2007-2016). Dziś prezentacja klubu, w którym ilość ciekawych prospektów naprawdę nie powala. Oj nie spodoba się to redaktorowi Adrianowi Kowalowi, nie spodoba. Pewnie domyślacie się już o jaki zespół chodzi. Mowa o New York Rangers.
W poprzednim epizodzie zaprezentowaliśmy już miejsca cztery i pięć naszego rankingu,
a także
1. New York Rangers
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem