Przygotowania do inauguracyjnego sezonu franczyzy z Las Vegas trwają w najlepsze, robi je nie tylko klub zatrudniając coraz to nowych pracowników, ruchy wykonuje także liga. Ostatni jest szczególnie ciekawy i pozwala nam otworzyć dyskusję. Czy wraz z pojawieniem się na hokejowej mapie „Świątyni Hazardu” zwiększa się ryzyko mataczenia wynikami w NHL?
Liga twierdzi, że nie, ale zabezpiecza się podejmując już teraz współprace z firmą monitorującą zakłady bukmacherskie. Chodzi o firmę Sportradar, która już od jakiegoś czasu współpracuje z NFL. Szwajcarska organizacja chce rozszerzyć swoje usługi na NBA i NHL, wygląda na to że w hokeju już się dogadano.
Sportradar zajmuje się głównie wyłapywaniem szczególnie podejrzanych zakładów bukmacherskich w największych światowych firmach i raportowanie tego do NHL. Takie działanie Sportradar wykonuje już dla IIHF (Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie) oraz niemieckiej DEL – Bylibyście zdziwieni jak bardzo „rak” zakładów bukmacherskich i związanych z tym „przekrętów” niszczy świat sportu. Tym zajmują się wielkie grupy przestępcze, to obiekt ich zainteresowania i sposób na finanse – mówi Andreas Krannich jeden z dyrektorów strategicznych Sportradar.
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem