Od 2005 roku minęło już kilka lat. Był to sezon, w którym scena NHL podzieliła się na fanów wiecznie uśmiechniętego chłopaka z sąsiedztwa Sidneya Crosby’ego oraz twardego i bardzo pewnego siebie chłopaka z nieprzychylnej Rosji – Aleksa Owieczkina. Obaj punktowali jak szaleni, przyprawiając fanów swoich drużyn o łzy szczęścia a rywali o chwilową impotencję i zawroty głowy. Ryzykuję twierdzenie, że ten sezon da nam emocje podobnego kalibru

Nie chwal dnia przed Zachodem… ani Wschodem.

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.