Po tygodniach spekulacji, wielu bliższych i dalszych prawdzie przypuszczeniach wiemy na pewno. W lidze NHL od przyszłego roku będą występować Vegas Golden Knights. Przed setkami fanów zgromadzonymi w pobliżu T-Mobile Arena (arena klubu mogąca pomieścić 17,5 tysięcy widzów) dobrą nowinę obwieścił właściciel Bill Foley. To co zaprezentował jednym się spodobało, innym nie. We wszystkie gusta nie sposób trafić, ale warto pokusić się o recenzję pierwszego „looku” nowej organizacji w najsilniejszej lidze świata:

Nazwa

Pierwszym rzucającym się w oczy czynnikiem jest rezygnacja z przedrostu Las. To był jeden z największych zgrzytów od samego początku. Jak to czteroczłonowa nazwa? Las Vegas cośtam cośtam. Przecież to medialny strzał w kolano. W świecie skrótowców i zwężania ilości znaków ile się da we wszystkim co możliwe wypuszczanie nowego produktu z przydługawą etykietą byłoby nietaktem.

Wiadomo było jednak też, że

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.