Kombinacje nad nazwą nowej drużyny w NHL trwały ładnych kilka miesięcy. Generalnie można było spodziewać się, że ekipa będzie starać się wymyślić coś niepowtarzalnego i unikalnego. Wiadomo że w Polsce nie nazwiesz nowej drużyny „Cracovia”, albo „Czerwone Berety”. Wydawało by się że w USA wyjdą z tego samego założenia. Niestety, już na starcie włodarze nowej ekipy zafundowali sobie dochodzenie i surowy werdykt urzędu patentowego.

Surowi urzędnicy

To nie Polska, nie wszystko da się załatwić tylko ze względu na status społeczny i miliardy dolarów. Urzędnicy czują się w USA na tyle mocno, że często nie boją się robić problemów możnym tego świata i psuć ich plany. Właścicielowi nowej organizacji z Las Vegas panu Foleyowi postawili się pracownicy urzędu patentowego i ci od znaków towarowych.

W dokumencie złożonym z 164 stron (możecie przeczytać go sami – śmiało) U.S. Patent and Trademark Office wskazują na naruszenie praw podmiotu trzeciego. Ku zdziwieniu opinii zainteresowanej tematem nie chodzi tu

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.