Maskotki to integralna część wizerunku każdej profesjonalnej drużyny w USA. Tak jest od wielu lat, pierwsi spece od marketingu gdy tylko odkryli że istnieje coś takiego w sporcie, postawili na to by każda drużyna miała swój symbol, stałe barwy a w dalszej kolejności maskotkę, hymn itp. To pozwala lepiej utożsamić się kibicowi z drużyną, tworzyć społeczności fanów no i oczywiście sprzedawać tysiące gadżetów. Czyli w sumie osiągać dodatkowe przychody.

Inną zacną częścią marketingu, którą NHL dopiero adaptuje od innych profesjonalnych lig jak NBA czy NFL, jest kreatywne wykorzystywanie przerw pomiędzy tercjami. W koszykówce czy futbolu standardem są różnego rodzaju gry i zabawy, inicjowane a jakże głównie przez wyżej wspomniane klubowe maskotki i cheerleaderki.

Nigdy nie wpadłbym na pomysł, że zainscenizowana niby-bójka pomiędzy maskotkami kilku klubów NHL może stać się podmiotem debaty amerykańskich mediów… ale ej, to właśnie się stało. Do rzeczy, oto co się stało. Podczas meczu

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.