Środa była dniem półfinałowej rywalizacji na World Junior Championship. Hitowo zapowiadające się mecze Stanów Zjednoczonych z Rosją oraz Kanady ze Szwecją zadowoliły każdego – zarówno koneserów technicznego hokeja na najwyższym poziomie jak i kibiców oczekujących wielkich emocji. Po świetnych meczach 1/2 w wielkim finale zagrają Amerykanie i Kanadyjczycy.
Zimna wojna z Trumpem i Putinem w tle
Dwudaniową ucztę zaczęliśmy od starcia niezmiennie wzbudzającego emocje, nie tylko te sportowe. Któż nie lubi hokejowej zimnej wojny z Donaldem Trumpem i Władimirem Putinem w tle? Wciąganie nastolatków odbijających kawałek gumy kompozytowymi kijami akurat w taką rozgrywkę to lekkie nadużycie, ale co tam: to był kapitalny spektakl pod każdym względem.
Zobaczyliśmy płynny, dynamiczny mecz (panowie zmieścili 60 minut regulaminowego czasu + przerwy w 2 godziny i sześć minut rzeczywistego czasu!), w którym warunki dyktowali ci, na których najbardziej liczono. Pierwszego gola zdobył Kirył Kaprizow, dwa trafienia zaliczył Denis Gurjanow, dublet ustrzelił Collin White, bramkę zdobył też kapitan USA Luke Kunin. To jednak nie oni zostali bohaterami. Miano „American hero” przypadło
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem