Czy mamy w NHL inną gwiazdę takiego formatu, o której mówi się tak niewiele, jak o Jacku Eichelu? Młody napastnik Buffalo Sabres, mimo znakomitej kampanii, zdaje się być skazany na zapomnienie…

Gdyby powoli podsumowywać sezon 16/17, łatwo wskazać najgłośniejsze zjawiska. Rezurekcja Columbus, wielkie wejście Bruce’a Boudreau do Minnesoty, dramat Colorado, itd. Wśród zawodników najwięcej mówi się o genialnych debiutantach: Patriku Laine oraz Austonie Matthewsie, ewentualnie o doskonałych sezonach godnych tytułu MVP w wykonaniu Sidneya Crosby’ego i Connora McDavida. W medialnym szumie zupełnie zagubiono nazwisko Eichela. Jak do tego doszło i dlaczego to błąd?

Zacznijmy od… początku, tj. początku rozgrywek. Właśnie na samym starcie sezonu,

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.