Nie sądzę, bym kiedykolwiek spotkał się z tak absurdalnym stwierdzeniem klubu hokejowego. Z drugiej jednak strony Arizona Coyotes lubią zaskakiwać mnie od czasu do czasu posunięciem marketingowym, którego efektywność można postawić między wynalezieniem krzyku, jako tańszej alternatywy dla rozmów telefonicznych, a wysłaniem ciepłych koców w ramach ratowania lwów na Sawannie.

W skrócie:

Po wygranym przez Coyotes spotkaniu z Anaheim Ducks (3:2), kibice mieli rzadką okazję cieszyć się po końcowej syrenie – w końcu Yotes to druga najgorsza drużyna Zachodu. Ponieważ jednak trzecia frekwencja od końca to najwyraźniej przepełnienie dla włodarzy, na oficjalnym Twitterze klubu pojawiło się stwierdzenie, „Uwaga Kibice. Tutaj nie robi się fali”.

Wpis obiegł wszystkie możliwe media, i większość wyśmiało je jak jeden mąż. Mam wielką ochotę zrobić to samo, natomiast zanim to nastąpi, spróbuję spojrzeć na

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.