W pewnym wieku dobrze jest nie pamiętać swoich urodzin. W pewnym wieku bywa to nawet śmieszne. Kiedy jednak spotykamy po latach kolegów, z którymi zdarzało się przesadzać z używkami i widzimy, że ich wehikuł czasu zatrzymał się na ostatniej wspólnej imprezie 10 lat wcześniej zdajemy sobie sprawę, że w pewnym wieku robi się to już smutne. Gorzej, że często nawet niebezpieczne. Za czyjeś błędy młodości do dziś płaci chłopak „bez twarzy i jest to niestety związane z hokejem.
Zdrowia, szczęścia, trzeźwości
30 marca tego roku Todd Ball już 38-letni bramkarz z Fort Erie, świętował swoje urodziny dosyć mocno zakrapiając uroczy dzionek od samego rana. Popołudniem jednak panowie mieli zaplanowany turniej hokeja, to miał być bezkontaktowy hokej dla zabawy, bez nagród i przesadnej rywalizacji. Wszyscy nieco podchmieleni śmigali na lodowisku, nie robiąc sobie jednak krzywdy.
Wszystko zmieniło się, gdy na sytuację sam na sam z solenizantem wyszedł 27-letni napastnik Ryan Cox, który po ładnym zwodzie wykiwał obrońcę, i pewnie zmierzał po bramkę, by zepsuć nieco imprezę golkiperowi. Ball z nikomu nieznanych powodów, zamiast
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem