Cykl o zespołach, których już dwa miesiące nie widzieliście w lodowiskowych zmaganiach i nie zobaczycie aż do września (preseason). Mowa o 14. klubach, które nie wywalczyły udziału w play-offach, przyznajcie sami, że o części z nich można było w tym czasie na dobre zapomnieć. My odświeżymy wam pamięć! Przygotowaliśmy dla każdej z ekip solidne podsumowanie sezonu z grafikami, podziałami na miesiące, oceną działań i krótkim zarysem tego co może czekać daną organizację w najbliższej przyszłości. Przechodzimy od najgorszych do najlepszych bilansów, codziennie jedna lub dwie ekipy, za nami już Avalanche, Canucks, Coyotes, Devils, a dziś Buffalo Sabres!
Oczekiwania przed startem sezonu
Buffalo byli ekipą, która w sezonie 15/16 poczyniła największe postępy. Zespół poprawił się niemal na każdym kroku. Menadżer drużyny Tim Murray w niezwykle ciekawy sposób budował drużynę w trakcie lata 2016. Ubytków praktycznie nie było, natomiast udało się zakontraktować tak ciekawe nazwiska jak: Kyle Okposo, Dmitry Kulikov czy back-up Anders Nilsson. Kolejne elementy układanki z dużym wyczuciem pojawiały się więc w Sabres i był to
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem