Menedżerowie w NHL potrzebowali niecałego tygodnia, by odpalić pierwsze offseasonowe fajerwerki. Jako pierwsi za telefony chwycili Steve Yzerman oraz Marc Bergevin, a przynajmniej ich dyskusje jako pierwsze doprowadziły do konstruktywnych działań. I to jakich: Jonathan Drouin, wielki talent z Tampa Bay Lightning został wymieniony na innego nieprzeciętnie utalentowanego hokeistę – Michaiła Sergaczjowa z Montreal Canadiens.

O transakcji na linii Bolts-Habs dowiedziałem się mniej więcej z dwugodzinnym opóźnieniem. Moją pierwszą reakcją był wielki szok względem decyzji Lightning. O odejściu Drouina mówiło się od dawna, na pewno pamiętacie: nie dalej jak półtora roku temu 21-latek obraził się na klub, odmawiając gry na farmie w Syracuse. Od tego czasu wiele się jednak zmieniło, Jonathan stał się integralną częścią zespołu już kilkanaście miesięcy temu, a pod nieobecność Stevena Stamkosa w ostatnich rozgrywkach to on wespół z Nikitą Kuczerowem ciągnął drużynę. Wyglądało to tak, jakby wszystkie spalone mosty udało się odbudować, tymczasem dziś Drouin jest już w Montrealu.

Zabawniej wygląda perspektywa Canadiens: kiedy Marc Bergevin zwalniał Michela Therriena jednocześnie szykując się do trade deadline wypowiedział jedno kluczowe zdanie: „nie będę wymieniać talentu takiego jak Michaił Sergaczjow”. Cóż, kolejny przykład na to, by nie

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.