To on nie jest kontuzjowany?” – przeciętny kibic NHL po usłyszeniu nazwiska Skinner w kontekście jednego z lepszych zawodników ligi.

Proporcje humoru i tragizmu  w tych słowach stoją na mniej więcej takim samym poziomie. To prawda – kariera Jeffa Skinnera od pierwszych lat jej trwania naznaczona była kontuzjami. Ich specyfika jawi się jako jedna z najgorszych, bo na dobrą sprawę nigdy nie można mówić o czymś takim jak absolutnie pełny powrót do zdrowia, mam na myśli wstrząśnienia mózgu.  Za Kanadyjczykiem już trzy poważne urazy głowy, a to o przynajmniej dwa zbyt wiele patrząc na jego metrykę.

Zaszufladkowany

I to chyba w najgorszym tego słowa znaczeniu. Podjęcie tematu kariery Jeffa Skinnera nierozłącznie idzie w parze z toną komentarzy typu „

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.