Przy okazji draftu do NHL zawsze najwięcej mówi się o tych wybranych najwyżej. To oni w blasku fleszy wkraczają na scenę w roli przyszłych gwiazd ligi. O tych wybranych później mówią już w zasadzie tylko specjaliści. A jak wygląda dzień draftu z perspektywy tych wybranych na samym końcu siódmej rundy?

Ostatnim wybranym w tym roku, z zaszczytnym numerem dwieście siedemnaście, został kanadyjski obrońca Will Reilly. Znacie? Ja też nie. Nasz bohater nawet nie usłyszał na własne uszy, że właśnie chce go u siebie jedna z ekip z NHL, bo jak sam przyznał wyłączył już

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.