10 milionów dolarów – piękna sumka. Magiczny próg – wysokość rocznego wynagrodzenia dla prawdziwych gigantów sceny NHL. Bariera pożądana przez wszystkich, ale dostępna tylko dla wybranych. No cóż, 2-3 lata temu o takim wynagrodzeniu mogły pomarzyć tylko wybrane jednostki. Dziś kontrakty w okolicach tego pułapu mogą zacząć się sypać jak z rękawa. I nie będzie to już tak szokować.

Zaczęło się od tego, który został namaszczony na następcę Gretzky’ego, Lemieux czy Crosby’ego zanim w ogóle postawił swoją łyżwę na lodzie NHL – Connora McDavida. Tego lata twarz organizacji oraz niekwestionowany lider zespołu Nafciarzy podpisał kontrakt, który z miejsca uczynił go najlepiej opłacanym graczem hokeja na świecie – średnio 12,5 miliona dolarów za rok gry. Ekstrawagancja?

Nie, stało się po prostu to,

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.