Mecz dnia: Rosja vs Czechy

To było świetne otwarcie imprezy w Buffalo i chyba nikt nie spodziewał się aż tak dobrego meczu ogólnie i tak dobrej postawy Czechów. Pięć bramek dało naszym południowym sąsiadom zwycięstwo nad faworyzowaną Rosją, chociaż Sborna zrobiła dużo, by lepiej rozpocząć ten czempionat.

Pierwsza bramka padła już w piątej minucie dla Czechów w przewadze liczebnej, zdobył ją Martin Necas, a Martin Kaut zanotował pierwszą z trzech tego wieczoru asyst. 39 sekund później było już 1:1 po dostawieniu kija Aleksieja Połodiana. Wymiana ciosów trwała w najlepsze, dwie minuty później krążek znów trafia do rosyjskiej bramki – Filip Chytil tworzy zamieszanie przy próbie objazdu bramki, a dobra technika Ostapa Safina pozwala mu zmienić rezultat na 2:1.

Pierwszą odsłonę golem na 2:2 zamyka Marsel Szołokow i pokazuje do czeskiej ławki i siedzących na niej zawodników żeby „zakroj swoj rot”, a ładniej można by to ująć, że uciszał ich entuzjazm. To była piekielnie fajne hokejowe 20 minut.

Michał Radzicki – Ciekawe, Czesi stracili obydwa gole po przegranych wznowieniach we własnej strefie po tym, jak ich centrzy zostali odesłani z koła.

Power play u Czechów był tego wieczoru ich wielkim atutem, wypracowali w nim

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.