Ostatnie spekulacje, jakimi poczęstował media czołowy defensor ligi sprawił, że niejeden menadżer popuścił wodze fantazji i pomyślał przez chwilę „oj, jakby było dobrze go mieć”. Drew Doughty musiał robić wszystko na początku kariery, by Kings chcieli go zatrzymać. Teraz to Kings muszą znaleźć argumenty, by ich złotousta gwiazda zechciała związać się z nimi na dłużej.
Król Los Angeles jak Król Albanii?
Więcej hokejowych historii i analiz w NHL w PL
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.
Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Komentarze pod tekstem
Ciężko odeprzeć tak postawione argumenty i osobiście też się przychylam do opinii, że Drew zmieni klub. Oprócz NYR widzę CBJ, jako potencjalnego przyszłego pracodawcę Doughty’ego. Taki kierunek z miejsca uczyniłby Columbus contenderem, dając mu defensora nr 1 pełną gębą.
kto zatem zostałby na tyłach w LA ? Muzzin J. ? zawodzący od co najmniej 2 sezonów ? Moim zdaniem nie stać Kings na stare Drew . odmłodzenie składu może się przyczynić do marginalizacji LA w lidze na pare lat, a tego raczej spece w Kings by nie chcieli choćby z przyczyn marketingowych i ekonomicznych
Oni mogą tylko wyskoczyć ze wszystkiego, nawet ze skarpetek, a Drew jako UFA i tak może powiedzieć: Sorry ale ja już pójdę. Więc piłeczka po stronie zawodnika absolutnie, a to czego chcą LAK nie ma nic do tematu. Wiadomo że go chcą.
Ale oczywiście ze tak Michał . Ja tylko pisze/ mówię ze LA wyskoczyć może z grubej kasy dla niego . Dziś liga zmierza raczej so odmładzania składów i szukania rozwiązań w zaufaniu do obiecujących prospektów i żaden klub mu może nie dać takiej kasy jaka on chce za usługi u to tyle . A co zrobi Drew to już po jego stronie. Dla mnie istotne będzie prestiż w szukaniu nowego pucharu z innym klubem ,czy to co mówił w wywiadzie ze kasa za usługi ma się zgadzać .
Punkt 4 LA jest w cholerę brzydkim miastem ,a cały czas nie może siedzieć u siebie na dzielni.Ja mógłbym tam wpaść co najwyżej na weekend,i on jako rasowy kanadiol musi się wynieść z tego słonecznego piekła ?? fuck summer? nie każdy chłopaki kocha lato.Pozdro