Grzegorz Markowski razem z zespołem Perfect śpiewał niegdyś, że „trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść niepokonanym”. (Panowie z kapeli nie posłuchali samych siebie, ale to temat na inny portal niż hokejowy). Środowisko hokeja powoli musi zacząć oswajać się z myślą, że odpowiedni moment na zakończenie kariery przespał nasz bohater, a więc Jaromir Jagr.
Wedle doniesień zza oceanu przygoda
Więcej hokejowych historii i analiz w NHL w PL
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.
Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Komentarze pod tekstem
Hej czekałem na ten tekst od paru dni żeby się przypomnieć z moją tezą przed sezonu: https://nhlw.pl/2017/10/skarb-kibica-calgary-flames-2/
Po prostu przegapił facet moment zejścia ze sceny.
Szacuneczek za trafną prognozę, mój optymizm okazał się bezzasadny. Tak jak napisałem w tekście wyżej – „nie złożyło się” mu się w Calgary, ale czy jest już całkiem wypalony? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, bardzo chciałbym wierzyć, że jeszcze kilka kropelek diesla zostało. Pytanie, czy będzie nam dane to w ogóle sprawdzić…
Jeszcze jedna rzecz, o której nie wspomniałem: liczę na jakiś gigantyczny „farewell tour” jak już definitywnie będzie kończył, a przynajmniej na duże pożegnalne wydarzenie gdzieś w Czechach. Obecność obowiązkowa. Zawsze sobie obiecywałem, że zamelduję się na ostatnich zawodach Tomka Golloba, jak wiadomo nigdy do nich nie dojdzie, a mistrzów trzeba żegnać z pompą.
Myślę że wypalony nie jest tylko nhl to już za „wysokie progi”. Jeden sezon w europie i pożegnanie z pompą tak jak powiedziałeś. Pewnie gdyby mógł cofnąć czas o 4 miesiące to by wybrał jakąś ligę w Europie zagrał na igrzyskach i zakończył karierę może nawet z medalem olimpijskim. A tak jakkolwiek by się to nie skończyło trochę niesmak pozostanie.
Panowie nie będę polemizował z tym , że ten sezon w wykonaniu Jaromira jest tragiczny. Moją uwagę przykuły natomiast opinie o „zejściu ze sceny” w „odpowiednim” czasie. Uważam, że taki sportowiec jak Jagr kompletnie nie powinien być oceniany przez pryzmat ostatnich dokonań. Zrobił tak wiele, że jeżeli ma tylko ochotę, sprawia mu to frajdę i są chętni na jego usługi, to niech gra nawet ogony do 50. Podsumowując moje krótkie wypociny, nie uważam odejścia bez formy za jakąś rysę na przepięknej karierze, nawet pomimo tego, że Adam Małysz ma odmienne zdanie 😀
Skoro analogia do skoków narciarskich i do Małysza to ……….. patrz Simon Amman (trochę młodszy od Jaromira). Taki Jagr skoczni, ani patrzy odłożyć narty w kącie. Jakkolwiek skończy Simon i tak będzie wielki za minione osiągnięcia ………..
Broń Boże nie oceniam go przez pryzmat ostatnich dokonań (przecież te – nazwijmy to – przedostatnie są fenomenalne, choćby ubiegłoroczna regularność w punktowaniu…). Na emeryturę też go nie wysyłam, jak dla mnie mógłby grać i do sześćdziesiątki, natomiast rozmawiajmy o faktach: w NHL żaden klub już go nie chce. Nie tak to sobie wyobrażałem i Jaro najpewniej również się tego nie spodziewał. Rysa na karierze – niekoniecznie, ale niedosyt? Moim zdaniem tak. Oczekiwałem jakiejś efektownej, złotej klamry spinającej jego poczynania w NHL.