Tym razem w dyskusjach audio Kamil Ziętek i Michał Ruszel w prawie DWUGODZINNEJ audycji omawiają sprawy dotyczące świata NHL! Ściągnij na telefon lub słuchaj online podczas codziennych zajęć!
W dzisiejszym podkaście:
Zastanawiałeś się kiedyś, który z obecnych graczy NHL jest w swojej drużynie najdłużej? Nie? My nie tylko się nad tym zastanowiliśmy, ale sprawdziliśmy te informacje i przedstawiamy wam wyniki naszego śledztwa. Kto jest najdłużej członkiem szatni Avalanche, Sharks czy Bruins? Dowiesz się w tej audycji. Bonus to także wątek historyczny – sprawdziliśmy, kto grał najdłużej dla danego klubu w jego historii.
Darmowy fragment:
Poniżej plik mp3 do pobrania lub dostęp do odsłuchu online:
w pakiecie premiumPodobał Ci się ten materiał?
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Zyskaj dostęp do analiz redakcji, felietonów i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Wesprzyj nas z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Brawa za tę audycję. Bardzo ciekawie się słuchało, i naprawdę: szacunek za kawał pracy 🙂
Żeby nie było za słodko, czepię się jednej rzeczy a mianowicie wymowy nazwisk. Jest o wiele lepiej niż u Szpaka (hehe) ale mimo wszystko czasem kuleje. Jeden z Was ma problemy z „les quebequoises” czyli francuskojęzycznymi mieszkańcami Kanady. A zatem:
Henri Richard- imię dobrze wymówione, nazwisko: riszar
Jean Béliveau- beliwo
Émile „Butch” Bouchard- buszar
Z wymową temat jest generalnie trudny, bo w zasadzie przez przyzwyczajenie przyjęliśmy zamerykanizowaną wymowę wielu nazwisk np: szwedzkich czy fińskich hokeistów. Tymczasem, oglądając kiedyś mecz „Tre Kronor” ze szwedzkim komentarzem odkryłem nowy świat 🙂 Landeskug, Setterberje… 😉
Aha: nie podaliście najdłużej grającego dla organizacji Sabres i Wild.
Tak przyznaje się bez bicia, od zawsze „Francuziki” to moja pięta Achillesowa. Mimo przygotowania zawsze coś tam nie do Ęcę albo właśnie przedobrze. Co do komentarza Skandynawskiego to rzeczywiście rozwala mózg jak wymawiają swoich ale też jak czasem dziwnie wymawiają zagranicznych.
Sabres byli moją drużyną, a że to już był moment w którym lecieliśmy z końcówką to się pośpieszyłem – uzupełniam tutaj – historycznie najdłużej grał tam Gilbert Perreault od 70 do 87. Co do Wild trzeba zapytać Kamila pewnie też przypadkowo pominął 🙂
Dzięki za pochwałę i odsłuchanie, to zawsze motywacja!
O Wild mówię 30:22 – 34:04 🙂 Być może wcześniej przy którejś drużynie zdołaliśmy uśpić Twoją czujność 😉
Dokładnie o Wild ładnie powiedziane a wtrącając się w ten temat, nie omieszkam się pochwalić że podczas pamiętnego meczu drużyny gwiazd NHL vs reprezentacja Polski który odbył się w Katowicach,udało mi się dostać meczowy kij od Alexandra??? dzień później w sporcie była okładka jak daigle stawał do wznowienia z czerkawskim z moim kijem w ręku.Takze wielki szacunek dla Aleksandra który jak tylko zobaczył dwie bluzy Wild od razu do mnie podbił odsuwając 2 ochroniarzy. Ps:kolejny fajny temat, dzięki za czas i robotę która w to włożyliście.