New York Rangers wycofują się z gry o najwyższe cele. Po dziesięciu latach permanentnego bycia all-in Strażnicy uznali, że karty trzymane w rękach nie są już wystarczająco mocne. Naprędce zwołana konferencja prasowa menedżera Jeffa Gortona oraz prezesa klubu Glena Sathera wraz z wystosowaniem komunikatu prasowego informującego kibiców o porzuceniu planów ratowania tego sezonu na rzecz konstruowania długoterminowego sukcesu odbiła się gigantycznym echem w NHL w ubiegłym tygodniu. Pozwólcie, że dorzucę swoje trzy grosze jako człowiek żyjący tym klubem od przeszło dekady.

Nie brakowało głosów chwalących metody obrane przez szefostwo klubu. Podkreślano, że fani zostali potraktowani w uczciwy sposób. Skończyło się mydlenie oczu wizją walki o playoffy, postawiono na – uwaga, modne słowo – transparentność i komunikację z kibicami. Istotnie, kibice jaśniej nie mogli zostać poinformowani o planach zespołu. Nigdy wcześniej w NHL nie spotkaliśmy się z taką szczerością, jednak moje wątpliwości dotyczą

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.