Mocno obsadzona filmami, gifami, memami dokładna pigułka informacyjna z wydarzeniami ze świata NHL!
Mecz dnia: Capitals vs Golden Knights
Pole manewru dość wyraźnie zmniejszył 52. finał NFL. Żadna liga nie chciała konkurować z Superbowl, dlatego hokeiści czy koszykarze ze swoimi meczami uwinęli się na kilka godzin przed początkiem wielkiego amerykańskiego święta. Tylko trzy mecze NHL, na szczęście przynajmniej jedno z nich trzymało wysoki poziom.
Capitals vs Golden Knights, a więc starcie trzeciej najlepszej ekipy Wschodu z liderem Zachodu… Musiało być dobrze i było dobrze. Przynajmniej dla postronnych widzów oraz fanów Vegas, Stołeczni mogą za to pluć sobie w brodę. Zrobili wiele, by wygrać. Trzykrotnie wychodzili na prowadzenie, jednak za każdym razem dali się dogonić, a w decydującym momencie Rycerze załatwili ich juniorów.
Nieprawdopodobna jest zdolność Knights do znajdowania różnych sposobów na wygrywanie. Tylko w ostatnim tygodniu zwyciężyli w dogrywce z Jets, w ostatnich dwóch minutach wyciągnęli mecz w Calgary z 1:2 na 4:2, wreszcie dziś trzykrotnie odrobili starty z Capitals.
Zero. Quit.
The @GoldenKnights battle their way to another win and stay on top of the Western Conference. https://t.co/rb0X8TqjXZ
— NHL (@NHL) February 4, 2018
Dobrze ujął to oficjalny profil NHL na Twitterze. Zero quit. Mieszanka szczęścia, hartu ducha, pewności siebie i umiejętności – to jest śmiertelna kombinacja, która tylko napędza się kolejnymi wygranymi. Jak to powstrzymać? Nie mam pojęcia. Skoro TAKĄ akcję na zwycięstwo grają Pierre-Edouard Bellemare, Ryan Carpenter i Alex Tuch… To nie był Joe Thornton osłaniający krążek własnym ciałem, to był Pierre fucking Bellemare.
Kolega Michał dobrze podsumował nastawienie Michała Radzickiego oraz moje do Golden Knights:
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Mimo wszystko nadal pozostaje złudna nadzieje, że Carolina wejdzie do Play Off’ów…
Niech dalej wygrywa duch sportu – Viva Las Vegas! 🙂
Moim zdaniem, paradoksalnie świetna postawa zespołu z Vegas nie pomoże w dłuższej perspektywie czasowej. Ludzie przyzwyczają sie do sukcesów i gdy będzie gorzej, przestaną odwiedzać halę. Teraz i tak byłoby pełno więc nie ma znaczenia jak grają świecący złotem rycerze.