Mocno obsadzona filmami, gifami, memami dokładna pigułka informacyjna z wydarzeniami ze świata NHL!

Mecz dnia: Capitals vs Golden Knights

Pole manewru dość wyraźnie zmniejszył 52. finał NFL. Żadna liga nie chciała konkurować z Superbowl, dlatego hokeiści czy koszykarze ze swoimi meczami uwinęli się na kilka godzin przed początkiem wielkiego amerykańskiego święta. Tylko trzy mecze NHL, na szczęście przynajmniej jedno z nich trzymało wysoki poziom.

Capitals vs Golden Knights, a więc starcie trzeciej najlepszej ekipy Wschodu z liderem Zachodu… Musiało być dobrze i było dobrze. Przynajmniej dla postronnych widzów oraz fanów Vegas, Stołeczni mogą za to pluć sobie w brodę. Zrobili wiele, by wygrać. Trzykrotnie wychodzili na prowadzenie, jednak za każdym razem dali się dogonić, a w decydującym momencie Rycerze załatwili ich juniorów.

Nieprawdopodobna jest zdolność Knights do znajdowania różnych sposobów na wygrywanie. Tylko w ostatnim tygodniu zwyciężyli w dogrywce z Jets, w ostatnich dwóch minutach wyciągnęli mecz w Calgary z 1:2 na 4:2, wreszcie dziś trzykrotnie odrobili starty z Capitals.

Dobrze ujął to oficjalny profil NHL na Twitterze. Zero quit. Mieszanka szczęścia, hartu ducha, pewności siebie i umiejętności – to jest śmiertelna kombinacja, która tylko napędza się kolejnymi wygranymi. Jak to powstrzymać? Nie mam pojęcia. Skoro TAKĄ akcję na zwycięstwo grają Pierre-Edouard Bellemare, Ryan Carpenter i Alex Tuch… To nie był Joe Thornton osłaniający krążek własnym ciałem, to był Pierre fucking Bellemare.

Kolega Michał dobrze podsumował nastawienie Michała Radzickiego oraz moje do Golden Knights:

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.