Mocno obsadzona filmami, gifami, memami dokładna pigułka informacyjna z wydarzeniami ze świata NHL!

Przemówienie dnia: Roberto Luongo po strzelaninie w Parkland

Emocjonalny wieczór przeżyli wszyscy zebrani na meczu Florida Panthers-Washington Capitals. „Cats” grali swój pierwszy domowy mecz po strzelaninie w liceum Stoneman Douglas w Parkland, mieście oddalonym od Sunrise o zaledwie 10 mil. W jednej z najbardziej krwawych zbrodni w historii amerykańskich szkół zginęło 17 osób, 14 rannych trafiło do szpitali. Przed meczem uczczono pamięć ofiar 20-minutową ceremonią, którą mocnym przemówieniem spuentował Roberto Luongo – bramkarz Panthers, a przede wszystkim mieszkaniec Parkland:

NHLwPL to nie portal polityczno-społeczny, więc odpuszczę sobie komentarz w sprawie całego zajścia. Powiem tylko, że Panthers zrobili to z klasą, a już w czysto sportowym wymiarze na wysokości zadania stanęli ich zawodnicy. Pantery w ciągu czterech ostatnich minut meczu wyciągnęły stan z 1:2 na 3:2. Do remisu doprowadził Nick Bjugstad, a na 20 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry powerplay wykorzystał Vincent Trocheck.

Pierwszy raz od wielu tygodni ekipa z Atlantic przeskoczyła nad drużynę z Metropolitan. Cała dolna piątka Wschodu bodaj od grudnia (w różnej kolejności) składała się z Panthers, Sabres, Canadiens, Senators i Red Wings. To właśnie Florida jeszcze stara się włączyć do gry o play-offy, choć większość przekreśliła ich już jakiś czas temu. Zobaczcie:

Lecący na łeb, na szyję Blue Jackets, grający bez obrony Islanders, przeciętni Hurricanes… To nie są ekipy nie do przeskoczenia. Owszem, Panthers mają 4-5 punktów mniej, ale zagrali też znacznie mniej meczów. Tylko 58 gier przy 60-62 spotkaniach konkurentów! Na ostatnie 10 meczów gracze Boba Boughnera wygrali 7, a więc tyle, ile Columbus i Islanders łącznie.

Bramkarz dnia: Pekka Rinne

Fiński golkiper wygrał mecz nr 300 w swojej karierze, oczywiście wszystkie z nich w barwach Nashville Predators. Jak widać na grafice poniżej do lidera brakuje mu naprawdę niewiele. W przyszłym sezonie z całą pewnością go dogoni:

Rinne ma już swoje lata – konkretnie 35 – jednak wciąż jest w doskonałej formie, może najlepszej w życiu. Po imponującym zwycięstwie 7:1 nad San Jose Sharks Pekka został jedną z gwiazd meczu, a wyjeżdżając do kibiców aż uronił kilka łez. Nie mówcie, że indywidualne jubileusze nie mają znaczenia dla zawodników…

Mecz kompletnie bez historii, do jednej bramki. Dla Drapieżców punktował pierwszy, drugi, trzeci atak, punktowali obrońcy. Gospodarze oddali 46 strzałów, zabawili się z gośćmi z San Jose. Mogę być w błędzie, ale wydaje mi się, że Sharks za Petera DeBoera co jakiś czas notują takie spektakularne klęski, w których nic im nie wychodzi, najczęściej właśnie z Nashville lub z Dallas Stars.

https://www.youtube.com/watch?v=92LPYMozkkI

Gol dnia – akurat z tego meczu – należał do

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.