W obliczu dołączenia do ligi 32. drużyny z Seattle za oceanem ponownie odżył temat modyfikacji formatu obecnych play-offów, a konkretnie… ich rozszerzenia.

Dla większości, w tym dla mnie, pomysł rozszerzenia rozgrywek posezonowych poza obecne 16 drużyn z powodu dołączenia do ligi dwóch nowych jest małym absurdem. Jasne, chodzi o pieniądze, łatwiej się sprzedaje produkt opakowany w pudełko „play-offy”. Nie można jednak dopuścić do sytuacji, gdy w rozgrywkach posezonowych zagra niemal każdy. Dziennikarz stacji TSN Pierre LeBrun porozmawiał anonimowo z menadżerami drużyn NHL, jak oni zapatrują się na ten pomysł. Odpowiedzi mogą trochę dziwić, bowiem większość jest właśnie na tak.

– Więcej drużyn w fazie pucharowej to więcej kibiców, którzy będą mogli doświadczyć play-offów, a to więcej dochodów dla właścicieli oraz zawodników do podziału, co z kolei oznacza więcej ważnych meczów dla ogólnokrajowych telewizji, a to zaś oznacza, że więcej menadżerów i trenerów zachowa swoje posady – powiedział jedna z osób managementu pewnej drużyny.

Wiele osób wspomina czasy, kiedy w play-offach grało 16 drużyn na 21 zespołów w lidze. Były to jednak zupełnie inne realia i inny świat. Ale historia to

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.