W cyklu „w krzywym zwierciadle” publikujemy teksty, które nie są pisane w stu procentach na poważnie. Dziś podejmujemy się tematu niechęci właścicieli do zwalniania menadżerów. Zazwyczaj tych ludzi w NHL trudno jest zwolnić. Mają dziewięć żyć niczym koty, choć zwykle udaje im się dołożyć jedno czy dwa – tu zrzucą trenera w otchłanie wulkanu, tam zwalą winę na początkującego zawodnika, którego i tak pozbywają się z klubu w wymianie, żeby „poprawić wyniki drużyny”… Co więc musiałoby się stać, żeby wyrzucono z pracy obecnych GM-ów 31 drużyn NHL? Dobre pytanie.

Zbyt nowi, żeby ich zwolnić

John Chayka, Arizona Coyotes
Jason Botterill, Buffalo Sabres
Dale Tallon, Florida Panthers
Rob Blake, Los Angeles Kings
George McPhee, Vegas Golden Knights
Pierre Dorion, Ottawa Senators

Wszyscy z wymienionych zaczęli pracę jako menadżer w 2016 roku albo później, więc mają jeszcze co najmniej osiem żyć. Cholera, Tallon jest jak ten chłopiec ze „Smętarza dla zwierzaków” – zginął, pogrzebano go, zostawiono, a teraz wrócił i morduje wszystko i wszystkich w promieniu stu metrów i nic go nie powstrzyma. Tallon, jakiego znaliście już nie istnieje; pozostała tylko bezwzględna maszyna do zabijania siedząca za biurkiem w Sunrise.

Mamy też Chaykę. On chyba jest zbyt mocny w gębie, żeby kiedykolwiek go wylali. Wyobraźcie to sobie:

– John, jesteśmy zmuszeni cię zwolnić.

– Ależ mój młody wiek pozwala mi na kreowanie kontentu dopasowanego do rodzaju recypientów na przestrzeni wszelkich platform multimedialnych i społecznościowych, a to zabezpiecza kontakt z aktywnymi i pasywnymi typami kibiców, co z kolei prowadzi do zaangażowania oraz współpracy z influencerami w środowisku hokejowym.

– Co?

– Bitcoin.

– Okej, nieważne. To co, chciałeś zakontraktować Zaca Rinaldo?

Botteril podarował 80 milionów dolarów Terry’ego Peguli Jackowi Eichelowi; Blake grał kiedyś dla Kingsów, więc może by go zwolnili, gdyby zrzucił Wayne’a Gretzky’ego z dachu Staples Center; McPhee pracuje dla kolesia, który nie potrafi odpalić przygotowanego filmiku czy prezentacji w PowerPoincie; „Pierre Dorion” brzmi natomiast jak imię głównego bohatera we francuskojęzycznym serialu obyczajowym o nastolatkach. No ale niedawno dzięki niemu marni Senatorzy byli o gol od finałów o Puchar Stalneya, więc pewnie zostanie w Ottawie do 2036 roku.

Uwielbiani hokeiści, co z tego, że bez umiejętności menadżerskich

Ron Francis, Carolina Hurricanes (jeszcze do niedawna GM)
Joe Sakic, Colorado Avalanche
Don Sweeney, Boston Bruins
Garth Snow, New York Islanders
Ron Hextall, Philadelphia Flyers

A oto lista osiągnięć powyżej wymienionych panów, kiedy zsumujemy ich 22 sezony jako menadżerów w klubach NHL:

Występy w fazie playoff: 6

Wygrane w fazie playoff: 15

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.