Mocno obsadzona filmami, gifami, memami dokładna pigułka informacyjna z wydarzeniami ze świata NHL!

Mecz dnia: Tampa Bay – Toronto

Wiele wskazuje na to, że końcowy rezultat spotkania na Florydzie ustalił końcową klasyfikację Dywizji Atlantic. Informuję bez owijania w bawełnę – Leafs znowu roztrwonili trzybramkowe prowadzenie. Niezwykła to symbolika, że przegranie meczu akurat w takich okolicznościach niemal na pewno skazuje Maple Leafs na rywalizację z Boston Bruins.

Co działo się w Tampie? Genialnie zaczął gorący jak piec James van Riemsdyk. Otworzył wynik meczu w pierwszej tercji (32G w rozgrywkach), na starcie drugiej podwyższył na 0:2 (33). Trzeci gol Zacha Hymana mógł być decydujący, jednak punktem zwrotnym spotkania okazało się trafienie Viktora Hedmana równą minutę po bramce skrzydłowego Leafs. Gdyby trzecia tercja rozpoczynała się wynikiem 0:3, być może nie byłoby w niej żadnych emocji, goście spokojnie dowieźliby wynik do końca, jednak kolejny raz dała o sobie znać ofensywna wielkość Lightning oraz psychologiczna słabość Klonowych Liści.

Niejednokrotnie dzieliłem się z wami odczuciem, że żaden wynik w meczu z Tampą nie jest bezpieczny. Zawsze ma się wrażenie, że ta drużyna w każdej chwili może odwrócić losy spotkania, niezależnie od aktualnej straty. Potwierdza to poniższy cytat z Jona Coopera:

Opłaciło się zachować chłodną głowę. W 8 minut trzeciej tercji gospodarze uporali się z Liśćmi – McDonagh, Kuczerow oraz Killorn trafili do bramki Freddiego Andersena. Lightning piąty raz w swej historii odwrócili wynik meczu, przegrywając w nim trzema (lub więcej) golami, ostatni raz ta sztuka udała im się w 2006 roku. Wygrali po raz 50. w sezonie (najwięcej w historii klubu!), 41. zwycięstwo zapisał przy swoim nazwisku Andriej Wasilewski (o 1 więcej niż dotychczasowy rekordzista Ben Bishop w sezonie 14/15). Życie jak w Madrycie.

Porażka dnia: Chicago Blackhawks

Wiedzieliśmy o tym już od dłuższego czasu, jednak dopiero we wtorkową noc eliminacja Chicago Blackhawks stała się matematycznie niepodważalnym faktem. Czarne Jastrzębie w fatalnym stylu przegrały na swoim lodowisku z Colorado Avalanche 1:5.

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.