Mocno obsadzona filmami, gifami, memami dokładna pigułka informacyjna z wydarzeniami ze świata NHL!

Skrót dnia:

Równo miesiąc został do zakończenia rozgrywek sezonu zasadniczego. Miesiąc jednak miesiącowi nierówny, więc ile „waży” ten ostatni? 241 meczów zostanie rozegranych, wyłonimy zwycięzcę Presidents’ Trophy i 16 uczestników play-offów. Kampania zamknie się 8 kwietnia meczem pomiędzy Bruins i Panthers (zaległy mecz przełożony z powodu złych warunków pogodowych). Dzień wcześniej na lód wyjdzie 30 zespołów, a więc prawie wszystkie oprócz Penguins.

No to tyle względem zapowiedzi, miejmy nadzieję, że do ostatniego tygodnia i ostatniego dnia najlepiej (trzymam kciuki Panthers) będziemy mieć jeszcze mecze o coś. Co tam, panie, we wczorajszych meczach? No cóż, szalenie ciekawych widowisk może brakło, ale wyjątkowo z tej trójki mogę polecić wam mecz nie „ciasny”, lecz dosyć jednostronny. Moim zdaniem warto obserwować Flames i wczoraj, i w nadchodzącym czasie.

To, że Szable gryzą w ostatnim czasie faworytów to paradoks tej części sezonu, powtarza się to jednak co rok, gdy drużyny potrzebujące punktów dostają wciry od teoretycznie tankujących. Flames poza tym mieli przed tym meczem spory slajd i serię 4L z rzędu. Nic nie było więc takie jasne, chociaż potem szybko takie stało się, wszak po 1T było już 2:0, a w przeciągu meczu kanadyjski team prowadził tu nawet czystym 5:0.

Nie wszystko złoto, co się świeci, bo Calgary wygrało tylko 38 procent bulików, no i też stracenie tego nic nieznaczącego niby gola na 1:5 coś jednak dla mnie znaczy. Na 18 sekund przed końcem dobre ekipy grają już na shutout. Flames nie potrafili się tu wybronić, a szkoda, powinni to zrobić dla swojego bramkarza.

Co w tym meczu było innego niż w innych tego typu? Większość spotkań od stanu 3:0 przed półmetkiem zaczyna już powoli „umierać” albo się przełamuje i jest jakaś walka. Tu nie nastąpiło ani jedno, ani drugie, a mimo to zawody zaczęły być bardziej interesujące. Czwarta bramka zdobyta przez Calgary to hokejowa „Barcelona”, najładniejsze trafienie tej nocy (obejrzyjcie całość na tej drugiej powtórce):

Potem jest zmiana bramkarza, a Robin Lehner znów pokazuje szaloną stronę swojej osobowości i

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.