Mocno obsadzona filmami, gifami, memami dokładna pigułka informacyjna z wydarzeniami ze świata NHL!

Mecz dnia: Predators vs Devils

Szukający swojego jedenastego zwycięstwa z rzędu Predators nacięli się na bardzo dobrze dysponowanych tego dnia Devils i zepsuli mój typ na to, że Nashville przedłużą serię i zostaną samodzielnymi rekordzistami tego sezonu jeśli chodzi o win streak. Specjalnie się tym nie przejmuję, bo to był świetny mecz i jeśli przegrywać to właśnie w takim stylu.

Przejmować nie mają się czym oczywiście kibice Diabłów i to nie tylko za sprawą cennych punktów. Wiele osób straszy ich w ostatnim czasie trudnym kalendarzem, do tego dochodzi przerwana seria punktowa Taylora Halla. Tym konkretnym meczem New Jersey udowadnia, że nadal ma w sobie energię, by wygrywać z najlepszymi. Czy to tylko pojedynczy wystrzał – o tym się jeszcze przekonamy.

Wracając do Halla, często gęsto jest tak, że po jakimś fantastycznym okresie przychodzi gwałtowne oziębienie i to może się właśnie teraz dziać z liderem Devils. Tak samo jak długo nie dawałem się zwariować z kandydaturą Halla na MVP sezonu „bo punktuje jak szalony”, tak teraz będę stał na straży jego nominacji do Hart Trophy mimo dwóch czy nawet pięciu meczów bez punktu (nie życzę – tylko dywaguję).

Punkty to tylko liczebne dowody dobrej gry, co nie znaczy, że bez nich gracz jest dla zespołu bezproduktywny. W tym na przykład meczu Hall był bardzo dobry i naprawdę nie widzę po nim żadnej obniżki formy, ale przygotujcie się, że jeśli przytrafi mu się kilka meczów bez „dokumentacji” to zaraz w serwisach CAN-USA zaczniecie widzieć takie informacje.

W dobrej formie jest także Ryan Johansen i tutaj ważna wiadomość dla wszystkich zakochanych – miłość uskrzydla (bleh, zrobiło się tak słodko, że chyba zwymiotuję). Chodzi mi o to, że ledwo dzień wcześniej RJ oświadczył się swojej wybrance i wcale nie przeszkadza mu to w zdobywaniu tak ważnych bramek jak ta w „crunch time” na 2:2 już z empty net Nashville:

Roman Josi wrócił do składu po czterech opuszczonych meczach i był fenomenalny – liczby podań otwierających drogę do bramki rywali, jakie wykonał trudno mi zliczyć, ale w samej pierwszej tercji miał ich ze cztery, w tym jedną na

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.