Niewielki wzrostem skrzydłowy mógł nie wyglądać jak idealny kandydat na rozpoczęcie z przytupem przebudowy zespołu, szybko jednak udowodnił wszystkim swoją wartość. Ten przecież wciąż ledwie 20-letni hokeista od samego początku na taflach NHL spisuje się znakomicie.

Sobotnim meczem przeciwko Winnipeg Jets Marner zakończył serię dziesięciu spotkań z rzędu ze zdobyczą punktową i śmiało można go określić mianem jednego z najgorętszych zawodników całej ligi w ostatnich tygodniach sezonu zasadniczego. Dopiero co mocno przyczynił się do ustanowienia nowego rekordu wielce zasłużonych Toronto Maple Leafs w liczbie zwycięstw (46) i zwycięstw na własnym lodzie (27) w jednej kampanii. Całkiem nieźle jak na dzieciaka, który w 2013 roku, gdy London Knights wybierali go w drafcie do OHL, mierzył niecałe 170 cm wzrostu i nie ważył nawet 60 kg.

Jak się miało szybko okazać, postawienie na właśnie tego niepozornego chłopaczka to był prawdziwy strzał w dziesiątkę i dla Knights, i potem dla Maple Leafs… A za tymi strzałami dwukrotnie stała ta sama osoba – Mark

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.