Mocno obsadzona filmami, gifami, memami dokładna pigułka informacyjna z wydarzeniami ze świata NHL!

Mecz dnia: Maple Leafs vs Bruins

Kiedy podano informacje o absencji Patrice’a Bergerona w meczu numer cztery na kilka minut przed rozgrzewką, wydawało się że to kluczowa informacja. Dużo mówiło się przecież o bitwie pomiędzy obiema top line, o tym że najlepszy defensywny napastnik NHL ostatnich lat jest tutaj kimś kto kontroluje tempo i poczynania potencjalnych gwiazd z przeciwnej drużyny. Teraz miało zabraknąć tego „hamulcowego”, co chłopakom z Maple Leafs w teorii miało ułatwić strzelanie bramek, a Bostończykom utrudnić ich zdobywanie…

…a teraz szybko i na moment przenosimy się w czasie na zakończenie tego meczu. Toronto zdobyło jedną bramkę i to wcale nie była zasługa top-line. Strzelił ją zatrudniony przed trade deadline Tomas Plekanec i chwała mu za to bo w tamtym momencie gol na 1:1 dużo znaczył. Nie tego jednak oczekiwano od pierwszej formacji gospodarzy, która była tak samo cicha jak w właściwie wszystkich pozostałych meczach tej serii. Tymczasem pierwszy atak Niedźwiedzi zapunktował, owszem nie był tak dominujący na krążku, ale w trochę inny sposób był w stanie ominąć brak ważnego ogniwa.

Rozgorączkowane głowy fanów Toronto myślące sobie „Tera to już musim”, podniecone wizją braku Bergerona… szybko zostały zalane zimnym prysznicem. Już w 28. sekundzie w pierwszym posiadaniu w ataku Torey Krug strzelił prawie spod bandy, z zewnętrznej dalszej części bulika. To nie miało prawa wpaść, lecz wpadło. Dla mnie Frederik Anderson nie był gwiazdą poprzedniego spotkania i tutaj wyszło to że nie jest on w najwyższej formie. Tak był zasłonięty, to nie było jednak tak absolutnie zerowa widoczność, bramkarz wiele razy musi bronić na wyczucie, tego tu zabrakło. Krug zaś cieszył się z najszybszej bramki strzelonej w play-offach od czasu… no właśnie i tutaj następuje śmieszny fakt.

Zazwyczaj statystycy NHL i kanadyjskie serwisy są bardzo dobrze przygotowane do podawania takich informacji. Internet zalała jednak po golu Kruga pewna moim zdaniem głupia statystyka. Wszyscy odwołują się bowiem do gola strzelonego przez Jamesa van Riemsdyka jeszcze w barwach Flyers w play-offach 2011. Tyle tylko że wtedy

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.