Mecz dnia: Blackhawks vs Blues

Kiedy gonisz za stawką play-off w ostatnim tygodniu rozgrywek, zwyciężanie pojedynków z ekipami już wyeliminowanymi to obowiązek. Po tym poznaje się miękkich i twardych, silnych i słabych, wartych i niewartych zachodu. Z drugiej strony się ustawiając, skoro jesteś już po żałobie, odpadłeś i nie zrobisz play-offów, warto zagrać do końca, pokazując, że to jeszcze nie koniec ery, a wpadka z tego sezonu nie oznacza, że potencjał twojego zespołu jest już na wyczerpaniu. Jak to najlepiej zrobić? Zadać bobu jednemu z największych rywali, na wyjeździe, gdy ci są głodni punktów jak nigdy.

Dlatego tak bardzo podobała mi się deklaracja Alexa DeBrincata jeszcze sprzed tego meczu Blues vs Blackhawks. DeBrincata, który wyraźnie  dołożył się do sukcesu hokeistów Chicago w tym spotkaniu. Młody choć jeszcze niewiele w NHL przeżył i nie może się tak silnie identyfikować z walką Jastrzębi z Bluesmanami w ostatnich latach, wykazał się wielką ochotą współzawodnictwa:

Dzięki odpowiedniemu nastawieniu z obu stron mecz był bardzo dobry, dwie zmiany na prowadzeniu, gol w przewadze i osłabieniu. Zwłaszcza ta bramka shorthanded dosyć wyjątkowa, no bo nie tylko w czterech przeciwko pięciu, ale też uzyskana przez obrońcę i to – uwaga –

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.