Mecz dnia: Lightning vs Capitals

W obu poprzednich startach rywalizacji Capitals przegrywali mecze numer jeden, mimo że w obu grali przed własną publicznością. Może właśnie w tym tkwił szkopuł? Rozpoczęcie konfrontacji w finale konferencji na wyjeździe było dla Stołecznej ekipy zupełnie inne niż dotychczasowe starty.

Wejście w mecz w wykonaniu hokeistów z Waszyngtonu było lepsze – nie chodzi tu tylko o bramki do których za chwile przejdziemy. Pięć minuty gry to trzy bardzo dobre zmiany Capitals, z których może nie każda zakończyła się jakimiś mega finezyjnymi atakami, ale były to dobrze przeprowadzone taktycznie akcje. Po jednej z nich z dystansu mocno strzelał Dmitrij Orłow, a ogólnym wrażeniem mogła być dobra aktywna gra defensorów.

To właśnie właściwie niemalże kopia pochwalonej przeze mnie akcji Orłowa z piątej minuty, przyniosła gościom prowadzenie w tym meczu. Tyle tylko że w roli uderzającego z niebieskiej był tym razem Michal Kempny. Żeby było ciekawiej to ten sam D który minutę wcześniej dał się zbyt łatwo minąć Braydenowi Pointowi po prawym skrzydle i wtedy uratował sytuacje tylko i wyłącznie trzonek kija Holtby’ego. Przy okazji – asystę notuje John Carlson i jest to jego 12 punkt w tych play-offach. Więcej o jedno oczko spośród defensorów ma tylko Dustin Byfuglien.

Później robi się ciekawie i śmiesznie, gdy podczas jednej z przerw w grze Holtby zjeżdża na chwilę do boksu, pogadać z kolegami posłuchać trenera nawodnić się, a fan Lghtning przebrany w strój astronauty próbuje wyprowadzić go z równowagi… i udaje mu się to.

No dobra może częściowo, a może po prostu przypisuje mu zasługi które kompletnie nie miały znaczenia. Tak czy inaczej na siedem sekund przed końcem 1T krążek wpada do bramki Capitals lecz… gol jest anulowany. Konsternacja, szok i niedowierzanie – tak brzmiałby tytuł gazety Fakt gdyby chodziło o reprezentacje Polski w piłce nożnej.

Wróćmy jednak na ziemie, a właściwie na lód, tak może brzmieć co najwyżej nagłówek na 10 stronie działu sport w Tampa Bay Times. Po chwili sytuacja się wyjaśnia – chodziło nie o jakiegoś spalonego nie o nieregulaminowe wykończenie tej akcji z przeszkadzaniem bramkarzowi przez Kuczerowa (potencjalnego strzelca). Błąd przytrafił się na lodzie dużo wcześniej – jakimś sposobem

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.