NHL to jedna z niewielu profesjonalnych lig sportowych, gdzie zły kontrakt podpisany z jakimś zawodnikiem może się ciągnąć za drużyną latami. Czapka Płac to jak wiadomo od dawna ciężki orzech do zgryzienia i nieustanna gra w szachy – jak nie przekroczyć limitu wydatków i jednocześnie podpisać z kimś długoletni kontrakt? Poniżej przedstawiamy kilka „najgorszych” kontraktów w najlepszej, hokejowej lidze świata. Lista oczywiście subiektywna.
Justin Abdelkader (pozostało mu 5 lat kontraktu, średnio $4.25 mln za rok)
Pierwszy z niezrozumiałych kontraktów to umowa Abdelkadera. Ten zawodnik swoją grą nigdy nie zasłużył na siedmioletni kontrakt wart 30 milionów dolarów, a taką kwotę Detroit Red Wings zapewnili mu w 2015 roku. Co tu dużo mówić – Czerwone Skrzydła popełniły masę błędów, obecnie mają jedną z najgorszych sytuacji kontraktowych w lidze i są daleko poza prognozami na awans do play-offs w najbliższym czasie. Wracając do Abdelkadera, ten lewoskrzydłowy nigdy nie przekroczył granicy 50 punktów za sezon. Najbliżej był w sezonie 2014/15, kiedy uzbierał 44 oczka. Co więcej, ponad 40 punktów w kampanii miał tylko 2 razy w karierze! Za co więc dostał tak duży kontrakt? Nie wiemy. Jedno jest pewne – Red Wings będą żałować tej umowy jeszcze przez 5 lat. No chyba, że Abdelkadera po prostu wymienią.
Milan Lucic (pozostało mu 5 lat kontraktu, średnio $6 mln za rok)
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem