Tegoroczny draft zapowiada się wyśmienicie. Z numerem pierwszym notowany jest genialny obrońca, z dwójką jeden z lepszych Rosjan ostatnich lat. Stany Zjednoczone mogą się pochwalić potencjalnym kandydatem na trójkę, ale Brady Tkachuk zaskoczył wszystkich decyzją, która może zaważyć na jego karierze. Czy Brady naprawdę woli studia niż NHL? Co tak naprawdę planuje Amerykanin?

Kujon, który nie dostaje lania po szkole?

Mimo zdecydowanie słabszego niż zakładano sezonu zasadniczego 18-letni Brady Tkachuk, syn legendy amerykańskiego hokeja, Keitha Tkachuka, i brat jednego z największych łobuzów ligi, Matthew Tkachuka, miał szturmem wejść do ligi w ciągu kilku miesięcy. Jest silny, kosmicznie pewny siebie, bardzo sprawny i jeszcze bardziej bezczelny niż jego brat. Każda drużyna chce go mieć i żadna nie będzie chciała grać przeciwko niemu. Jednak nagle Brady ogłasza, że kiedy Dahlin i Swecznikow będą wyjeżdżać na lodowiska najlepszej ligi świata, on będzie patrzył, czy facetka nie idzie i będzie próbował ściągać na matmie. Jego ojciec tłumaczy mediom, że decyzja mimo wszystko zapadnie dopiero po drafcie, ale brzmi to bardziej jak próba uspokojenia wszystkich, by móc w ciszy i spokoju opieprzyć syna i zmienić jego decyzję. I chociaż Brady na lodzie bywa bardzo lekkomyślny, to być może to zagranie jest czysto taktyczne?

Gramy na zachę, nie ma wycofki

Zdarzają się w historii draftu zawodnicy, którzy najpierw do maksimum wykorzystują wszystkie możliwe opcje, jakie daje uczęszczanie do koledżu – obiecujący sportowcy mają łatwiej z nauką, choć nie zawsze są w niej Orłowami (taki sucharek). Jednak mało kto wierzy, że ktoś woli spędzić kolejny rok w szkole niż wejść do ligi z wysokim numerem i dostać na dzień dobry trzyletni kontrakt, który zabezpiecza cię na kilka lat, nawet jeśli jutro złamiesz sobie kręgosłup. Uczyć się można zawsze i plan B jest bardzo mądrą decyzją, ale dzięki kontraktowi z NHL nawet w razie nieoczekiwanej emerytury można obmyślać ten plan we własnym domu, dobrym samochodzie i przy pięknej żonie, której zależy jedynie na twoim wnętrzu. Jednak wiele wskazuje na to, że Brady Tkachuk ma plan szpetny jak wujek Fester. O co chodzi?

Nie gram z wami

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.