O piłce nożnej mówi się, ze to zbyt duży i drogi biznes, by decydował w nim sport. O każdym interesie, w którym mowa o dużych pieniądzach, rzadko mówi się o uczuciach i przyjaźniach, raczej tylko o zysku. Nie zmienia to jedna faktu, że w biznesie, jakim jest sport, udział biorą sami zawodnicy – często również fani konkretnej drużyny, miasta, przywiązani do barw i okolicy. Z tego tytułu są gotowi pójść na ustępstwa, także finansowe, aby pozostać w ekipie, w której jest im najlepiej. Craig Anderson wyraził chęć „naprawy” Ottawa Senators, co jest chyba pierwszym takim głosem na absolutnie tonącym kanadyjskim okręcie Senatorów. Co może kryć się za, być może tylko pozornie, dobrymi chęciami golkipera Ottawy?
Zniżka uznaniowa
Przykładem bezdusznego, wręcz kapitalistycznego podejścia do tematu nowych kontraktów w NHL jest ostatnimi czasy
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Wszystko fajnie, ale Anderson to Amerykanin, nie człowiek z krainy tysiąca i jednej płci.
No i fajnie – tzn. poprawione i dziękujemy! (a Kojota w dupe kopnę za takie błędy)