Mocno obsadzona filmami, gifami, memami dokładna pigułka informacyjna z wydarzeniami ze świata NHL!

Mecz dnia: Oilers vs Wild

Ostatnio zwycięski marsz Wild został zatrzymany wczoraj w starciu z Canucks i nie miałem zbyt wiele dobrego do powiedzenia o grze Dzikusów w tamten dzień. Po cichu obawiałem się, a raczej obstawiałem że Minnesota zacznie mieć problemy, bo czekał ich dzień-po-dniu trudny mecz z Oilers którzy byli ostatnio w niezłej dyspozycji (seria trzech zwycięstw).

Nie myliłem się co do jednego, to był dla nich trudny rywal. Trzykrotnie bowiem Nafciarze wychodzili na prowadzenie 1:0, 2:1 i 3:2. Śmiem też twierdzić że w grze w wyrównanych składach Edmonton byli najlepszą lub jedną z TOP3 drużyn tej nocy, a grało przecież 22 ekipy.

Różnicę na korzyść gości zrobiły jednak special teams. Zacznę może od gry w osłabieniu, która statystycznie wypadła dla Wild perfekcyjnie 5/5. Trochę zburzę ten doskonały obraz bo gol na 1:0 dla Oilers padł w zasadzie jeszcze w wyniku rozgrywanego sekundy wcześniej power play, no ale tak czy siak to bardzo dobry bilans jeśli chodzi o grę z jednym hokeistą mniej na lodzie.

Prawdziwą perełkę stanowiły jednak przewagi rozgrywane przez MIN. Trzy razy dochodziło w meczu do takiej sytuacji i trzy razy krążek lądował w bramce rywala. Wszystko to były PPG – Zach Parise na 1:1, Eric Staal na 3:3 i w końcu decydujący o wygranej gol Mikkaela Granlunda na 4:3 w ostatniej odsłonie meczu.

To ostatnie trafienie moim zdaniem strzał rzadkiej urody nawet jak na NHL. Takie władowanie gumy pod dach jest naprawdę trudne do uzyskania, trajektoria lotu krążka niczym pocisk. Granlund zresztą robi na mnie bardzo dobre wrażenie i być może właśnie osiągnął swój prime-time zaś wszelkie obawy o to że w Minnesocie nie ma lidera i gwiazdy na której można by oprzeć  się w ważnych chwilach…

…temu wszystkiemu może właśnie zadawać kłam fiński napastnik który ma obecnie drugi najdłuższy indywidualny streak punktowy w lidze (dziewięć meczów, wspólnie z Burnsem i Meierem, lepszy tylko Seba Aho z 12 GP z punktem na koncie). Mieliśmy też popisową, a w zasadzie taką sztandarową akcję w wykonaniu Connora McDavida. Przejęcie gumy w środku lodu, rozpęd po zewnętrznej, za późno doskakujący Ryan Suter no i wykorzystane sam na sam. McDavid zdobył gola w piątym meczu z rzędu. Oilers zdobyli trzy trafienia w 5 na 5, a przed tym spotkaniem mieli takich bramek tylko 14 najmniej w całej lidze.

Liczba dnia: pięć…

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.