Za cudownym 18-latkiem ze Szwecji premierowy miesiąc rozgrywek na taflach najlepszej hokejowej ligi świata. Miesiąc pełen zarówno doświadczeń pozytywnych, jak i bolesnych lekcji. Nade wszystko jedna wielka szkoła życia, gdzie wszystko jest nowe. Jak to dobrze, że można było liczyć na pomoc kolegów, którzy wreszcie zaczynają przypominać porządny zespół…
Weźmy choćby taki zwyczajny dla każdej ekipy dziesięciodniowy road trip na drugi koniec kraju z przystankami na pustyni w Arizonie, Mieście Grzechu, Krzemowej Dolinie i wreszcie w światowym centrum rozrywki w LA. Całkiem dużo atrakcji dla 18-letniego chłopaka, który w dotychczasowej karierze ligowej w Szwecji zaznał jedynie sześciodniowego wyjazdu z trzema meczami i rzecz jasna w obrębie tylko jednej strefy czasowej.
To właśnie owa eskapada przyniosła Dahlinowi pierwszy sukces na taflach NHL w postaci premierowego gola przeciwko Arizona Coyotes.
Nie było to może najpiękniejsze trafienie w karierze Szweda, który w poprzednim sezonie w swoim kraju przyzwyczaił nas do efektownych zagrań, ale na pewno historyczne i dające mu mocny zastrzyk optymizmu i pewności siebie. Trzeba przyznać, że w grze Dahlina w tym dziewiczym miesiącu dominowała raczej postawa
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem