Mocno obsadzona filmami, gifami, memami dokładna pigułka informacyjna z wydarzeniami ze świata NHL!

Bohater/gol/jubileusz dnia: Joe Thornton

Jumbo Joe ustrzelił swoisty hat-trick „Nocnej Zmiany”. Środkowy San Jose Sharks rozstrzygnął o losach szalonego i stojącego na niebotycznym poziomie meczu. Zrobił to w pięknym stylu, w dodatku notując kolejny istotny „kamień milowy” w swojej przebogatej karierze. Zacznijmy jednak od początku:

Zdecydowanie najciekawszym starciem wtorku okazała się rywalizacja San Jose z Nashville. Żadne to zaskoczenie, wszak mówimy o dwóch mocarnych teamach, które w dodatku nie dalej jak trzy tygodnie wcześniej stoczyły równie pasjonującą bitwę jak dziś nad ranem. Co ciekawe niewiele wskazywało na takie emocje. Po pierwszej tercji Sharks zdecydowanie prowadzili. Na bramki Sorensena, Pavelskiego oraz Suomeli Predators nie odpowiedzieli choćby jednym kontaktowym trafieniem. Do czasu.

W drugiej części gry obraz gry uległ całkowitej zmianie, cytując klasyka: „o 360 stopni”, choć i 180 by wystarczyło. Dwa szybkie trafienia Smitha i Forsberga sprawiły, że gospodarze nieoczekiwanie znaleźli się na linach, a Preds – jak przystało na pretendenta do mistrzostwa – wykazali się instynktem zabójcy. Jeszcze przed końcem 2T drugą bramką wyrównał FF, a premierowy gol w barwach Nashville Rocco Grimaldiego chwilowo przechylił szalę na stronę drużyny z Tennessee. Chwilowo, gdyż 13 sekund 54. minuty meczu zmusiło reporterów piszących „lajwa” do panicznego przerabiania narracji o comebacku Preds. Najpierw wyrównał Joe Pavelski, a później nasz bohater dnia trafił na wagę wygranej Rekinów.

Otóż tak. 9 listopada celebrowaliśmy mecz nr 1500 w karierze Jumbo Joe. Został wówczas dopiero 19. zawodnikiem w historii z tak pokaźną liczbą spotkań. Dziś dołącza do zaszczytnego grona strzelców minimum 400 goli. Takich graczy mamy od teraz 97. Szczerze? Dla mnie jest to wyjątkowo zaskakująca statystyka. Oczywiście pamiętam sezony, w których Thornton regularnie przekraczał 20-25 goli, ba! w czasach bostońskich zdarzały się kampanie na 35+. Mimo wszystko kojarzymy go z nieprawdopodobnymi umiejętnościami playmakerskimi, kto wie, czy nie mówimy o najlepszym rozgrywającym po erze Wayne’a Gretzky’ego i Mario Lemieux.

Spójrzcie na tę listę. Mówi sama za siebie…

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.