Mecz dnia: Słowacja kontra USA
Dwa chybione karne, jedna zmiana na prowadzeniu. Mało? No może trochę mało, ale to i tak był najlepszy mecz pierwszego dnia WJC. Już w pierwszej tercji mogliśmy zobaczyć kilka fajnych akcji Jacka Hughesa, ale i kilka składnych akcji Słowaków, którzy nie byli wcale tłem. Zresztą to właśnie nasi południowi sąsiedzi wyszli na prowadzenie w drugiej tercji
Najaktywniejszym w słowackim ataku hokeistą był Filip Krivosik, który miał dwie szansę wysokiej jakości (w 1T i 2T), ale gola na 1:0 strzelił w kontrataku Marek Korencik posyłając gumę w bardzo świadomy sposób pomiędzy parkanami Kyle’a Keysera. Co do bramkarza USA jeszcze to nadmienię tylko, że to na chwilę rozpoczęcia turnieju najlepiej broniący gość z OHL, a więc wysoka klasa (93.1% zatrzymywanych strzałów).
Dobrą chwilę przed golem na 1:0 dla Słowacji miejsce miał karny dla Amerykanów którego wykonywał Jason Robertson. To właśnie ten prospekt, należący do Stars, był przez dwie tercje najjaśniejszą postacią u Jankesów. Tuż po otwierającym face-offie drugiej odsłony pojechał z akcją sam na sam, no i później wywalczył karnego, którego… zmarnował. Pochwalić w tym miejscu należy zaledwie 17-letniego bramkarza Samuela Hlavaja, którego w ogóle doświadczenie na scenie międzynarodowej jest bardzo nikłe (drugi oficjalny mecz w rozgrywkach pod egidą IIHF).
Zaraz po zdobyciu prowadzenia podopieczni Ernesta Bokrosa naciskali jeszcze mocniej i wywalczyli grę w przewadze. Czy kogoś to szczególnie dziwiło? Chyba
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Małe uściślenie. DiPietro również punktował w tym meczu, bo miał asystę przy trzecim trafieniu Frosta.
Dziękuje ślicznie, musiałem przeoczyć bo tak obfity boxscore jednak widuje się rzadko 🙂