W dzisiejszej audycji między innymi:
02:00 – Koniec kariery Leszka Laszkiewicza
05:00 – Potwierdzono powstanie nowego klubu w Seattle, jaka droga ich czeka?
10:00 – Co z innymi rynkami czekającymi na NHL? Czy będzie kolejny kanadyjski klub?
25:00 – Złotousty zabrał głos – Drew Doughty krytykuje działania Kings
30:00 – Czy po kontuzji Anttiego Raanty ekipa Kojotów jest w głębokiej „D”?
37:30 – Sabres wrócili na swoje miejsce – po 10W przyszła passa 5L
44:00 – Atlantic > Metro
47:30 – O pierwszych minutach Williama Nylandera w tym sezonie
50:00 – Ciekawa wypowiedź Dawida Pastrnaka na temat „pieniędzy” w hokeju
Poniżej plik audio całego nagrania do ściągnięcia lub odsłuchu bezpośredniego:
w pakiecie premiumPodobał Ci się ten materiał?
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Zyskaj dostęp do analiz redakcji, felietonów i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Wesprzyj nas z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Nie podoba mi się określenie, że Ken Hitchcock odnosił jakieś sukcesy jakieś 15 lat temu. To on jako jedyny coś tworzył w St. Louis Blus w ostatnich 15 latach. Przed nim cieniutko i po nim syf – szorowanie po dniu tabeli.
W sprawie Raanty – Phoenix Coyotes mają najmniej straconych bramek w lidze. Jeśli on i tak nie gra, także chyba nie jest tak źle, co?
Z kim Buffalo może przegrać miejsce w play-off? Carolina, NY Islanders, Detroit, Florida. Wg mnie akurat Sabres wyglądają najlepiej w tej grupie. No chyba, że Hurricanes zaczną strzelać, bo wbrew panującym opiniom mają jedną z najlepszych linii defensywnych w lidze.
Masz rację co do Kena, niepotrzebnie dokonałem deprecjacji jego osiągnięć z ostatnich lat. Aczkolwiek coś w tym jest, że unosi się nad nim aura pewnej, hmm, nietykalności, na którą zapracował w głównej mierze Stanem zdobytym w Dallas. Jak wywalczysz sobie taką reputację, to później naprawdę musisz zanotować passę fatalnych wyników, by ją stracić. Kenny miał bardzo dobre rezultaty w Philly, dobre w St. Louis, średnie w Columbus i w Dallas. Nie dał powodu, by postawić na nim kreskę, z drugiej strony… Ostatnie 15 lat pracy to 9 awansów do play-off i 4 wycieczki poza pierwszą rundę. Żaden wielki szał.
Zagrał 12 meczów z 28. Co innego zastąpić swojego startera na miesiąc, co innego mieć perspektywę rozegrania 2/3 sezonu bez niego. Potwornie trudne zadanie przed trio Hill/Kuemper/Pickard.
Skoro Sabres potrafili wygrać 10 meczów z rzędu nic nie stoi na przeszkodzie, by to samo zrobili, nie wiem, Flyers, Hurricanes czy Panthers. Do rozważań sprowokował mnie poniższy artykuł:
https://buffalonews.com/2018/12/10/buffalo-sabres-strength-of-schedule-travis-yost/
Niezwykle wymagający kalendarz. W styczniu zagrają zaledwie 3 mecze u siebie, a w lutym 13 meczów w 26 dni. Nie wiem jak kalendarze innych ekip, ale to naprawdę będzie poważne wyzwanie.