Miernik dnia:

Pittsburgh Penguins – Tampa Bay Lightning – ocena –

Dallas Stars – Buffalo Sabres – ocena –

Ohyda dnia: gra Sabres

Starcie ekip Sabres i Stars mogło być najgorszym meczem sezonu (albo być w LOW 5-10), a przez to że wczoraj grano tylko dwa spotkania jeszcze mocniej uwydatniło to jak słabą potyczkę stoczyli Buffalo i Dallas. Jeden gol, żadnej większej agresywności w grze obu zespołów (tylko cztery minuty karne łącznie), 0/2 obie strony w power play.

Ohydnie grali przede wszystkim Sabres, co do których złe słowa napisałem już po ich wczorajszym meczu z Blue Jackets (wtedy zakończonym sukcesem). Brakuje mi w ich grze pierwiastka „męskości”, daleko jest Szablom od ligowego dnia ale to ten styl który może i przy dobrych wiatrach da im kiedyś 7-8 lokatę w konferencji nigdy mi nie podejdzie.

Sabres zagrali drugi mecz w 24 godziny więc pewne rzeczy można tym usprawiedliwić. Trudno znaleźć jednak wytłumaczenie na fakt, że od sześciu tygodni nie wygrali dwóch meczów z rzędu (ostatni raz 11-13 grudnia). Jedyny gol w spotkaniu padł z kija Jamiego Benna, ale nie był rezultatem jakieś super akcji. To błędne podanie Zacha Bogosiana przecięte przez Taylora Feduna (w ubiegłym sezonie jeszcze gracza Buffalo…) doprowadziło do kluczowej jak się okazało sytuacji.

Był jeszcze

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.