Przywitanie dnia: Barry Trotz w stolicy pierwszy raz od parady
Długo czekał na powrót do Waszyngtonu Barry Trotz. Jego Islanders przyjechali do Verizon Center po razu pierwszy w sezonie dopiero wczoraj, grubo po półmetku rozgrywek. Trzeba przyznać, że ligowy kalendarz ułożył się dla szkoleniowca mistrzowskiej ekipy z 2018 roku więcej niż korzystnie. Wyspiarze złapali ostatnio nieprawdopodobnie silny wiatr w żagle, od tygodni kontynuując marsz w górę tabeli. Dość powiedzieć, że piątkowe starcie z Capitals było rywalizacją o fotel lidera w Dywizji Metropolitan!
Jak to zwykle w tego typu historiach bywa, na powrót zasłużonej postaci były klub przygotował coś specjalnego. Od razu w pierwszym powerbreaku Capitals zaprezentowali montaż wideo, dziękując nie tylko Trotzowi, ale również jego najbliższym współpracownikom – Lane’owi Lambertowi oraz Mitchowi Kornowi.
To Barry, Lane and Mitch – THANK YOU! pic.twitter.com/ridVTWZwHh
— Washington Capitals (@Capitals) January 19, 2019
#Isles coach Barry Trotz is honored by the @Capitals in his first game back in Washington. pic.twitter.com/DCdcr6j16T
— MSG Networks (@MSGNetworks) January 19, 2019
Trotz jeszcze przed meczem kurtuazyjnie opowiadał, że ze względu na krótki staż pracy w Waszyngtonie nie spodziewał się jakiegoś szczególnego przywitania, ale bądźmy poważni. Królewskie czynności względem coacha, który poprowadził Caps do upragnionego Pucharu Stanleya, były oczywistością, choćby Trotz przepracował w klubie dwa miesiące. Najzabawniejszy obrazek? Aleks Owieczkin sprawdzający, czy Trotzowi się podobało:
Ovi checking whether Trotz liked the tribute video 😄 pic.twitter.com/8qWESC6N15
— HockeyKot (@hockeykot) January 19, 2019
Z celebry to by było na tyle, przejdźmy do konkretnych wydarzeń na tafli. Zasadniczo zbyt wiele się nie działo, acz machina szkoleniowca Isles zaczyna nas do tego przyzwyczajać, prawda? Mówimy wszak o drużynie dysponującej najskuteczniejszym tandemem bramkarzy w NHL oraz najszczelniejszą defensywą w Lidze. Nie inaczej było wczoraj. Capitals oddali tylko 19 strzałów. Wszystkie wyłapał Thomas Greiss, z kolei w ataku jeden intensywny zryw w trzeciej tercji wystarczył, by Trotz mógł po meczu uścisnąć dłonie swoich asystentów w geście triumfu oraz dobrze wykonanej roboty.
This one was for coach. #Isles pic.twitter.com/IT7dGaSNOt
— New York Islanders (@NYIslanders) January 19, 2019
#Isles have allowed three goals in their four-game win streak. 36 total shots on goal allowed in last 24 hours with wins over NJ and WSH. First place in the Metro.
Went from allowing the most goals in a decade last season to fewest in the league through 47 games.
— Arthur Staple (@StapeAthletic) January 19, 2019
Tweet dziennikarza The Athletic krótko i zwięźle podsumowuje passę 4 wygranych Islanders. Łącznie stracone zaledwie trzy gole, a w meczach z Devils i Caps pozwolili przeciwnikom na 36 strzałów TOTAL. Względem ubiegłego sezonu to już nie jest progres, to jakieś grube słowiańskie gusła.
Frustracja dnia: Dwa kroki w tył Huraganów
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Gdzie Islanders będą grali play-off? Na Brooklynie czy na Long Island?