Plusy i minusy dnia: turniej Meczu Gwiazd
Minus – John Gibson najgorszym graczem całego weekendu
To nie jest impreza z której zadowoleni są bramkarze, oni chyba jedyną dobrą chwilę by się wykazać mają w konkursie umiejętności podczas swojej konkurencji na najlepszą serię obron. Zadowolony może być więc z siebie Henrik Lundqvist (zwycięzca turnieju z Metro Division), może także Andriej Wasilewski.
Szczególnie blado wypadł John Gibson, który przepuścił siedem goli na pierwszych dziewięć strzałów w światło bramki. Fani w San Jose byli rozczarowani, że ekipa w której grają ich ulubieńcy odpadają w takim stylu już w „półfinale”. Dostało się Gibsonowi i Kaczorom, bo słychać było okrzyki „Kaczki ssą”. Kiedy zaś Gibson wykonał swój pierwszy i drugi poprawny chwyt, publiczność prześmiewczo biła brawo.
Plus: mieliśmy rzut karny
Trzeci raz w historii Meczów Gwiazd zdarzyło się, że zazwyczaj zupełnie niepotrzebni sędziowie mieli coś do zrobienia. Coś innego niż rzucenie krążka na wznowienie. Arbiter podyktował dopiero trzeci rzut karny w historii tej imprezy, gdy w finałowym meczu Metro kontra Central obrońca Seth Jones był faulowany i…
Minus: karny bez strzału
… i totalnie zmaścił najazd nie oddając nawet strzału. Devan Dubnyk nie musiał nawet interweniować, bo Jones który dzień wcześniej nieźle radził sobie na konkursie umiejętności tutaj zupełnie spalił swoją próbę.
Dwa wcześniejsze karne w historii Mecz Gwiazd należały do Matta Duchene (strzelał przeciwko Lundqvistowi w 2011) oraz do Stevena Stamkosa (strzelał przeciwko Jimmy’emu Howardowi w 2012). Jones zrehabilitował się nieco później, wykonując
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem