Mecz dnia: Capitals kontra Sharks

Dużo dobrych meczów wczoraj, ale jeden był wyjątkowy i tutaj akurat wystarczy spojrzeć na boxscore by domyśleć się który. Wielokrotnie sam wynik myli, nie oddaje rzeczywistego poziomu spotkania, ale w tym przypadku liczba bramek nie kłamie. Oczywiście mógłbym narzekać tutaj na poziom bronienia przez obu golkiperów, 13 goli wpuszczonych przez duet Braden Holtby i Martin Jones nie wystawia im dobrej oceny. Samo widowisko było jednak z gatunku elektryzujących, może nie na 6/6 w skali szkolnej, ale zasługiwało na dobrą ocenę.

Dwa hat tricki, po jednej i drugiej stronie (Tomas Hertl i Aleks Owieczkin), buzzer-beater Evandera Kane’a i wyrównujący gol na 6:6 w przedostatniej sekundzie meczu, czy ucieczka Capitals na przełomie drugiej i trzeciej tercji na 3:5 i 4:6. Działo się naprawdę wiele i chcąc analizować mecz akcja po akcji od deski do deski Nocna Zmiana byłaby dziś jednym wielkim raportem z tego spotkania.

To może od końca – zwycięstwo gościom w dogrywce dał Hertl kompletując hat tricka. Co ciekawe w historii Rekinów nikt jeszcze nie przypieczętował trzybramkowego występu golem w OT. To trafienie oznaczało też że dwóch graczy w jednym meczu cieszyło się z trzech goli (wcześniej trzykrotnie trafiał dla gospodarzy Owi). Po raz ostatni taka rzecz miała miejsce w NHL gdy Penguins grali z Canucks w styczniu 2016 roku i wtedy Jewgienij Małkin dla Pingwinów i Jannik Hansen dla Orek zdobyli po 3G.

Te spory pokłady goli trudno omawiać pojedynczo, ale najciekawsze sytuacje to między innymi fragment gdy Stołeczni uciekali na 3:5 i 4:6, za każdym razem po trafieniach Owieczkina. Przełomowym momentem w skali całego meczu była niewykorzystana przewaga liczebna po przewinienia Brenta Burnsa przy stanie 3:5. Tuż po tym jak Burnzie wyszedł z boksu kar, San Jose wyszło z kontrą w której trzech zawodników jechało przeciwko osamotnionemu Holtby’emu, gola kontaktowego zdobył wtedy Couture nie dzieląc się z nikim gumą. W razie czego dwóch ludzi było gotowych na dobitce, posłanie krążka dołem było więc bardzo rozsądnym wyborem.

W 3T przy okazji power play Rekinów ponownie stratę dwóch bramek udało się skrócić, za sprawą drugiego gola w PP autorstwa Hertla. Czeski napastnik zdobył dwa trafienia w przewagach 5 na 4 i jedno w dogrywce podczas gry 3 na 3. W klasycznym 5 na 5 więc żadnej bramki dla tego pana, co dodaje jego hat trickowi uroku i wyjątkowości.

Cichym bohaterem gości był

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.