Są takie poglądy, które próbuje się ukrócić już w samym zarodku. Istnieje wiele tez i założeń, z którymi nie chcemy dyskutować już na starcie. Dla jednych będzie to stwierdzenie, że „Jan Paweł II wcale nie był taki do końca święty”, a dla innych będzie to teza, że „Lech Wałęsa to nie był taki do końca niezależny”. W świecie sportu takowych sporów i kłótni jest miliony, a hokej nie jest tu żadnym wyjątkiem. Do dziś trwa spór o to, czy lepszy był Gretzky czy Gordie Howe, czy lepszy był Curtis Joseph, czy Felix Potvin. Ostatnio w Internecie zawrzało od, bądź co bądź, ciekawego argumentu, jakoby aktualnie panujący król bez korony – Henrik Lundqvist już teraz był większą legendą i lepszym zawodnikiem niż…. Martin Brodeur. Jeżeli jesteś fanem innej drużyny niż Devils, oraz jeśli kibicujesz Diabłom, a po przeczytaniu tego wstępu twój monitor ciągle stoi  na biurku, a nie jest w trakcie lotu z czwartego piętra – zapraszamy do lektury.

O co cały spór?

Na pierwszy rzut oka samo założenie wydaje się typowym internetowym „trolololo”. Wszak ciężko znaleźć statystykę, w której Martin Brodeur ustępuje komukolwiek. Marty ma chociażby najwięcej zwycięstw w historii bramkarzy występujących w lidze NHL, zdobył wszelkie możliwe tytuły indywidualne i zespołowe. Ba, nawet bramek strzelił więcej niż inni bramkarze (no może poza Ronem Hextallem – obaj strzelili gola w sezonie zasadniczym, a potem w fazie playoff).

100-kilogramowy kamień węgielny Diabłów reprezentował zupełnie nieokiełznany styl gry, teoretycznie pełen błędów i złej technicznie postawy – w praktyce genialny. Być może, wśród dzisiejszych golkiperów ligi jedynie Mike Smith, czy wcześniej Marty Turco mogą dorównywać Kanadyjczykowi pod względem umiejętności gry kijem i rozprowadzania krążka – a obaj panowie pod każdym innym kątem są na zupełnie przeciwnych biegunach, niż legenda hokejowej bramki.

Złośliwi twierdzą, że

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.