Zabawa dnia: Duck, duck, goose

Pamiętacie taką przedszkolną grę zwaną „Chodzi lisek koło drogi”? Z grubsza polegało to na tym, że uczestnicy siadali w kółeczku na ziemi, podczas gdy jedna osoba krążyła za ich plecami z chusteczką w ręku śpiewając jakąś piosenkę. Przed jej końcem trzeba było tę chusteczkę komuś podrzucić, a „obdarowany” musiał szybko wstać i dogonić gracza, który mu ją dał, zanim ten zajmie jego miejsce w kółku.

Przyznam, że nie do końca pamiętałem zasady, w dodatku za cholerę nie mogłem przypomnieć sobie nazwy tejże gry. Dowiedziałem się za to, że jej angielskojęzyczna nazwa brzmi „duck, duck, goose”, a więc kaczka, kaczka, gęś. Cóż to ma wspólnego z hokejem i NHL? Spokojnie, jeszcze całkiem nie zwariowałem, to naprawdę ma związek. Otóż hokeiści Caroliny Hurricanes po wygranym domowym meczu z Vegas Golden Knights 5:2 postanowili uczcić zwycięstwo organizując szybką rundkę „liska”:

Odpowiadam na pytanie, które może pojawiać się w Waszych głowach – tak, zamierzam ekscytować się każdą „cieszynką” Huraganów aż do końca sezonu. Jak tylko wygrają u siebie możecie być pewni, że wspomnę o tym w Nocnej Zmianie.

Dwa punkty vs Golden Knights to zasługa wysiłku całego zespołu. Po bramce zaliczyły trzy różne formacje ofensywne, dwa gole dorzucili obrońcy. Podkreślam fantastyczne wejście Nino Niederreitera do Caroliny: Szwajcar zdobył swojego piątego gola w piątym meczu dla Canes. Wybitnie brakowało takiego strzelca. Gościa, który potrafi wjechać w slot, w strefę na wprost bramkarza przeciwnika i oddać stamtąd precyzyjny strzał. W ogóle nie dziwi, że tak wpasował się w drużynę, bo dogrywających mają bez liku.

https://twitter.com/SaraCivian/status/1091533014159507457

Czyżby czyżby?

Jubileusz dnia: Dziewięć setek Kane’a

Skoro pojawił się temat Buffalo, warto przejść do ich meczu z Chicago Blackhawks. Działo się, wystarczy powiedzieć, że od All-Star break w żadnym meczu nie padło jeszcze tyle bramek co wczoraj w KeyBank Center.

Na pierwszy plan bez wątpienia wysunął się Patrick Kane. Garść faktów na temat popisów Amerykanina: 2G i 2A piątkowej nocy przedłużyły jego point streak do 10 meczów. Ostatnie 18 gier to… 18 goli i 22 asysty Pata. 40 punktów w 18 meczach! Absurd. W dodatku jedna z bramek pozwoliła dołączyć mu do klubu 900:

Przy takiej dyspozycji Patricka czwarty w klubowej „generalce” wszech czasów Steve Larmer pożegna się z pozycją jeszcze w tym sezonie, a bariera tysiąca pęknie pewnie w połowie przyszłej kampanii… Patrząc na wiek oraz długość kontraktu Amerykanina – rekord Stana Mikity wydaje się zagrożony.

Wybitna forma chłopaka pochodzącego z okolic Buffalo tworzy niesamowity kontrast z aktualną dyspozycją tamtejszych Szabel. Po genialnej passie wygranych z listopada niemal nikt już nie pamięta.

Podróż dnia: radiowóz z Bjugstadem i McCannem

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.