Powrót dnia: Rangers ogrywają Bruins

Jeśli macie wrażenie, że bardzo wiele drużyn w tym sezonie wypuszcza prowadzenie, to  jesteście w błędzie. Macie pełną słuszność – wczorajszej nocy New York Rangers zostali bowiem 102. przypadkiem, gdy drużyna przegrywająca minimum dwiema bramkami nie tylko doprowadziła do wyrównania, ale i wygrała całe spotkanie.

Strażnicy potrzebowali aż 7. rund rzutów karnych by zgarnąć dodatkowy punkt, ale kto będzie o tym pamiętał? Łatwiej będzie zapamiętać trafienie Tony’ego DeAngelo właśnie w shootucie:

Emocje mogły (powinny) zakończyć się kilkanaście minut wcześniej. Dogrywka należała do jednej z tych szalonych, granej od bramki do bramki. Ozdobą OT została interwencja Jaro Halaka na Mice Zibanejadzie, choć nie tyle podzielałbym zachwyt nad paradą Słowaka, co bardziej zrugał Szweda za wstrzelenie krążka prosto w leżącą na lodzie nieco wcześniej łapaczkę bramkarza B’s.

Dlaczego dla Niedźwiadków mecz skończył się tak źle, skoro było tak dobrze? Przemieszane przez

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.