Zemsta weekendu: Elias Lindholm na Hurricanes
Prowadzący ostatnią zmianą Adrian Kowal napisał, że uwielbia cieszynki Huraganów i będzie was katował informacjami o nich za każdym razem gdy będzie realizował Nocną Zmianę. Ja jestem w tym drugim obozie. To od czasu do czasu rzeczywiście jest fajne, ale już po ćwiartce sezonu zaczęło być mi zupełnie obojętnie. Obecnie trochę gra mi na nerwach, ale oczywiście wolność Tomku w swoim domku.
W nie swoim domku wolno mniej, więcej oby na wyjazdach Carolina nie zaczęła strugać durnia. Trochę wbrew temu zdaniu napiszę, że podobało mi się jak strollował ich grający na wyjeździe przeciwko nim Elias Lindholm. Jego nowa drużyna Flames wygrała ze starą, a Lindholm miał chyba coś do udowodnienia bo po spotkaniu imitował jedną z najsłynniejszych drużynowych cieszynek Karoliny czyli klaskanie „pajacyka” nad głową.
Trochę miał do tego prawo Lindholm, pierwszy mecz na starych śmieciach, przeciwko klubowi który z niego zrezygnował. Strzelił gola, zresztą nie tylko on ale także dwóch innych facetów położonych w tej samej sytuacji, bo na listę strzelców wpisali się także Noah Hanifin i Derek Ryan.
Tweet weekendu: Roberto Luongo o Super Bowl LIII
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Czytałem, że Lindholm tak zrobił, ponieważ kibice na niego buczeli. Cóż dla mnie to jest tylko i wyłącznie objaw słabej psychiki takiego zawodnika. Z drugiej strony cieszynki jak cieszynki, ale takie zachowanie w stronę kibiców drużyny która wprowadziła go do NHL też jest bardzo słabe. Rozumiem, jakby mieli na pieńku, ale no chyba już mało który kibic Canes będzie patrzył na poczynania Eliasa.
Napisałem do Ciebie na maila. Zerknij proszę w wolnej chwili 🙂
czekam na srogie budzenie w Newark 😉
buczenie