Nick Schmaltz z Coyotes na siedem lat za 40.95 milionów dolarów (5.85 miliona za sezon)
Chwilowe zdziwienie wywołała u mnie wiadomość o nowym, długim kontrakcie Nicka Schmaltza z Kojotami. Menadżer zespołu z Arizony po zaledwie 17 występach Schmaltza w tej drużynie, postanowił podpisać z nim niemal najdłuższą wersję z możliwych umów. To już drugi duży ruch związany ze Schmaltzem i zespołem z okolic Phoenix, bo przecież pierwszy wykonano pod koniec listopada, gdy sprowadzono Schmaltza z Blackhawks oddając w zamian Dylana Strome’a i Brendana Perliniego.
Wciąż walczący o play-offy Coyotes robią to bez udziału głównego bohatera tego artykułu. Schmaltz doznał bowiem kontuzji 30 grudnia w meczu przeciwko Golden Knights. Jego gra pomiędzy 25 listopada i 30 grudniem mogła się podobać, przede wszystkim zdobycz punktowa zgadzała się z nową rolą – czasami pierwszego, czasami drugiego centra drużyny. 14 „oczek” z czego dziewięć stanowiły asysty i pięć bramki.
W okresie, w którym do dyspozycji trenera był Schmaltz znacznie lepiej zespół spisywał się w grach w przewadze. Napastnik dostawał czas w pierwszej „jednostce” specjalnej i z nim na lodzie PP w wykonaniu ARI wynosiło 20 procent. To o ponad trzy punkty procentowe więcej, niż drużyna w jednostkach power play bez jego udziału.
Jeśli chodzi o cały ten sezon to zakończył się dla Schmaltza, którego lodowiskowy przydomek brzmi K
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem